Jesteś tutaj

Podziękowanie absolwentki Charles Lwanga College za wsparcie podczas edukacji

Yvonne Banda
07.06.2026

Monze, 26 listopada 2025 r.

Przewielebny Ojciec
Gerard Karas SJ
Charles Lwanga College of Education

Drogi Ojcze Gerardzie Karas, mam zaszczyt skierować do Ojca tych kilka słów, aby wyrazić Ojcu, a także wszystkim czcigodnym Ojca Rodakom w Polsce moją szczerą wdzięczność i podziękować za życzliwość i ogromne duchowe oraz materialne wsparcie, jakiego doświadczyliśmy – ja i moja rodzina – szczególnie w ostatnich latach kończących moją edukację. Ojca wsparcie, które było możliwe dzięki pomocy, jaka do Ojca płynęła od hojnych Ojca Rodaków z Polski, odegrało kluczową rolę w ukończeniu przeze mnie edukacji. Bez tej hojnej i płynącej nieprzerwanie pomocy finansowej osiągnięcie mojego celu, jakim było ukończenie Katolickiego Uniwersytetu w Zambii, byłoby po prostu niemożliwe. Z dumą informuję, że 27 lipca 2025 roku ukończyłam studia na kierunku Zarządzanie zasobami ludzkimi. To osiągnięcie jest w równym stopniu zasługą Ojca, Ojca Darczyńców z Polski, jak i moim. Przy czym muszę przyznać, że tego sukcesu nie osiągnęłabym bez Ojca wiary we mnie.

Wsparcie, którego Ojciec udzielał z funduszy otrzymywanych od Darczyńców z Polski, wykraczało daleko poza potrzeby generowane przez moje studia. Dlatego też pragnę również szczerze i serdecznie podziękować za tę dodatkową pomoc finansową, jakiej Ojciec udzielił mojej rodzinie. Szczególnie mojej córce, która kontynuuje studia na kierunku tak bardzo dziś „na czasie” – Inżynierii wodnej. Kierunek ten jest obecnie jedną z najbardziej przyszłościowych gałęzi inżynierii środowiska. Ojca asystencja przyniosła nam spokój i stabilizację w momencie, kiedy tego najbardziej potrzebowaliśmy. Okazane nam współczucie i pomoc były prawdziwym błogosławieństwem i wspaniałym przykładem chrześcijańskiego miłosierdzia w działaniu.

Z wielką radością pragnę również Ojca poinformować, że choć nadal jest nam ciężko finansowo, to jednak poziom naszego życia uległ niewielkiej poprawie. Ojca hojność była dla nas darem, który odmienił nasze życie i otworzył przede mną drzwi, o których istnieniu nigdy nie myślałam. Bardziej niż pieniądze, naprawdę zainspirowało zaufanie, jakim Ojciec nas obdarował. Ojciec nie tylko wsparł mnie finansowo, ale także zainwestował w moje życie i moją przyszłość. Będę o Ojcu i Ojca Darczyńcach nadal pamiętała w modlitwach.

Z wyrazami wdzięczności i najgłębszego szacunku

Yvonne Banda, absolwentka Charles Lwanga College of Education

***

26 listopada 2025 r.

Drodzy i hojni Darczyńcy w Polsce, szanowni Państwo!

MOJA NAJGŁĘBSZA WDZIĘCZNOŚĆ ZA OTRZYMANE WSPARCIE

Piszę, aby wyrazić moją najgłębszą i najszczerszą wdzięczność za Państwa ogromną hojność i zaufanie. Trudno mi wyrazić w kilku zdaniach, jak ogromny wpływ na moje życie miało udzielone mi przez Państwa, za pośrednictwem duszpasterza naszej uczelni, o. Gerarda Karasa, materialne wsparcie. Niemniej spróbuję to krótko opisać.

Państwa dobroć to coś więcej niż tylko finansowe wsparcie. To koło ratunkowe, które podtrzymywało moją nadzieję i pozwoliło mi realizować moje cele. Chcę choćby tylko pobieżnie pokazać Państwu drogę, którą musiałam przebyć.

DZIELENIE SIĘ DOŚWIADCZENIEM

Przez wiele lat moje życie było naznaczone zmaganiem z niestabilnością finansową, przezwyciężaniem problemów zdrowotnych mojego taty i trudną sytuacją w rodzinie. Pamiętam czasy, kiedy miałam się udać na studia (zamieszkać w akademiku) i opłacić studia na uczelni. Mój Tatuś, już od ponad pięciu lat leżący w łóżku, nagle musiał zostać przewieziony do szpitala i być poddany kosztownej operacji. W tym samym czasie zmarł mój dziadek, a do tego doszły problemy z utrzymaniem domu. Moje życie wtedy praktycznie legło w gruzach. Musiałam zrezygnować ze studiów, aby zająć się chorym ojcem. Przecież życie jest najważniejsze. Do tego doszły oczywiście wydatki pogrzebowe związane z odejściem mojego dziadka. Był to dla mnie czas, kiedy pod presją walących mi się na głowę problemów i trudności nie było miejsca na myślenie o Bogu. Nie był On dla mnie wtedy ważny, ale też nie poddawałam się, mimo że wewnątrz moje serce było złamane.

Przez rok nie mogłam kontynuować studiów z powodu wyzwań finansowych. Udało mi się w końcu otrzymać pożyczkę, aby zaradzić tym wyzwaniom. Niestety do dzisiaj muszę ją spłacać z moich poborów, dlatego moje kłopoty mnożą się, zamiast ustawać. Mam nawet problemy z wyżywieniem rodziny. To bardzo bolesne doświadczenie życiowe, kiedy nikt nie może pomóc. Wtedy różne myśli zaczynają przychodzić do głowy (wśród nich nawet samobójcze). Łzy stały się moim chlebem powszednim. Nawet przestałam się modlić, uważając, że Bóg mnie opuścił. Przestałam uczęszczać do kościoła i chodzić na próby chóru, mimo że wcześniej byłam bardzo zaangażowanym członkiem chóru naszej parafii.

Przyszłość wyglądała beznadziejnie. Największe problemy, jakie na mnie spadały, to brak środków na opłaty za naukę, brak dostępu do koniecznej opieki medycznej oraz brak pieniędzy na utrzymanie i wyżywienie rodziny.

PUNKT ZWROTNY

Wtedy jednak coś się zmieniło. Otrzymałam wsparcie od Was [Referatu Misyjnego] za pośrednictwem ojca Gerarda Karasa SJ. To był punkt zwrotny, którego ogromnie potrzebowałam. Wasz dar tak wiele dla mnie znaczył. Z sukcesem ukończyłam edukację i uzyskałam licencjat z zarządzania zasobami ludzkimi (Human Resources Management) na Uniwersytecie Katolickim w Zambii. Miało to miejsce 27 lipca 2025 roku, już bez obaw o zapłacenie długów. Mam też stałe mieszkanie, niezbędne do skupienia się na rekonwalescencji mojego taty. To nie tylko przyniosło ulgę, ale także dodało sił. Pokazało, że są ludzie, którzy mi ufają, nawet gdy mnie samej trudno było w siebie uwierzyć.

Dziś, dzięki Państwa zaufaniu i pomocy, z dumą ukończyłam studia licencjackie z zarządzania zasobami ludzkimi. Trudne czasy nauczyły mnie tego, jaką wartość ma wytrwałość oraz wdzięczność. Moim celem jest teraz wspierać inne młode osoby, które zmagają się z podobnymi problemami.

Jeszcze raz z całego serca szanownym Państwu dziękuję. Zainwestowaliście w coś więcej niż tylko w jakąś sprawę; zainwestowaliście w życie, a ja obiecuję, że wykorzystam jak najlepiej szansę, którą od Was otrzymałam. Z niecierpliwością będę czekała na okazję podzielenia się z Wami moimi postępami.

Życzę szanownym Państwu Bożego błogosławieństwa, zdrowia i wciąż hojnych serc, by pomagać innym. Będę stale o Was pamiętać w moich modlitwach.

Z wyrazami szczerej wdzięczności i najlepszymi życzeniami

Yvonne Banda, absolwentka Charles Lwanga College of Education