Jesteś tutaj

Tysiące ludzi uniknęło głodu dzięki Waszej pomocy…

O. Andrzej Leśniara SJ
07.06.2026

Drodzy Darczyńcy, 
był to dla nas wszystkich ciężki rok 2024/2025. W roku 2024 nie było praktycznie deszczu. Mieliśmy w Chikuni zarejestrowane opady najniższe od 1905 roku. To oznaczało, że nie będzie żadnych zbiorów: ani tradycyjnie uprawianych tu roślin, jak: melony, pomidory, orzeszki ziemne czy słodkie ziemniaki (pataty), ani też podstawy pożywienia Zambijczyków, czyli kukurydzy. Dzięki wspaniałej odpowiedzi na nasz apel z Referatu Misyjnego Jezuitów w Krakowie otrzymaliśmy 59 tysięcy dolarów amerykańskich na pomoc dla głodujących Zambijczyków. Po wymianie na rodzimą walutę dało to 1 475 000 kwacha (przy przeliczniku 1$ = K25).

Za otrzymany fundusz zakupiliśmy mąkę kukurydzianą, z której przygotowuje się tak zwaną nshimę (coś w rodzaju polenty), orzeszki ziemne, cukier i sól oraz kapenty (małe rybki) dla tych, którzy ze względu na uczulenie nie mogą jeść orzeszków ziemnych. Ponadto zakupiliśmy też olej roślinny, aby kapenty było na czym usmażyć (właśnie w taki sposób przygotowuje się te rybki). Dla dzieci w szkołach przygotowywany był posiłek – coś w rodzaju kaszki z mąki kukurydzianej, orzeszków ziemnych i cukru.

Z otrzymanych pieniędzy mogliśmy przez marzec, kwiecień i maj pomagać rodzinom i ich dzieciom w parafii Chikuni, dzieciom w Mukanzubo, a także dzieciom w szkole dla niepełnosprawnych w Choonog, niedaleko Monze, w której uczy się też kilkoro dzieci niepełnosprawnych z Chikuni. Zakupione zostały dwa transporty, a w skład każdego z nich wchodziło:

- 1000 worków mąki kukurydzianej (jeden worek = 25 kg), co daje 25 ton za 310 000 K
- 1000 galonów (42 worki) orzeszków ziemnych (jeden worek = 90 kg), co daje 4 tony za 220 000 K
- 200 worków cukru (jeden worek = 20 kg ), czyli 4 tony cukru za 120 000 K
- sól, kapenty i olej roślinny oraz ropa do samochodów za około 200 000 K dla obu transportów.

Zakupioną żywność trzeba było dowieźć do stacji misyjnych i tu doskonale sprawdził się samochód Toyota Land Cruiser, do którego zakupienia, oprócz MIVY POLSKA, przyczynił się również Referat Misyjny Jezuitów w Krakowie, dokładając prawie 40 proc. ceny tego samochodu (MIVA dała 60 proc.). Bez niego niemożliwe byłoby rozwiezienie zakupionego prowiantu na terenie obszernej parafii Chikuni, liczącej ok. 21 stacji misyjnych, w dodatku znajdującej się na trudnym terenie. Do transportu do Chikuni oraz w łatwiejszym terenie innych stacji misyjnych wypożyczaliśmy ciężarówkę.

Obecna pora zapowiada się dość dobrze, choć deszcz przestał padać i niektórym rolnikom brakuje około trzech tygodni, aby kukurydza dojrzała. Jednak większość rolników będzie miała dobre albo nawet bardzo dobre zbiory. Niestety są też tacy, którzy znowu znaleźli się w trudnej sytuacji i ponownie będą potrzebowali pomocy materialnej.

Dziękujemy bardzo wszystkim Ofiarodawcom Jezuickiego Referatu Misyjnego w Krakowie – wszystkim Darczyńcom z Polski, Chicago, Australii oraz innych krajów Europy – za tak wspaniały dar serca, który uratował tak wiele zambijskich rodzin od klęski głodu! Nie będzie żadną przesadą powiedzieć, że tysiące ludzi uniknęło głodu, a może i śmierci dzięki Waszej pomocy.

Bóg zapłać i szczęść Boże!

W Panu

O. Andrzej Leśniara SJ, proboszcz parafii Chikuni