Jesteś tutaj

Parafia św. Anny w Chmielnickiem

Henryk Dziadosz SJ
08.02.2010

Pracowałem w wielu parafiach w Starej Wsi, w Krakowie u św. Barbary, w domach rekolekcyjnych w Czechowicach-Dziedzi­cach i w Częstochowie. Ostatnie 10 lat jestem na Ukrainie – dwa lata byłem we Lwowie, gdzie pomagałem w formacji sióstr i księży obrządku greckokatolickiego, a od 8 lat jestem w parafii św. Anny w 250-tysięcz­nym mieście Chmielnicki.

Nasza parafia jest jedną z niewielu, która była otwarta w czasie całego okresu stalinizmu, poza kil­koma latami powojennymi. Władza komunistyczna zezwalała na krótkie pobyty duszpasterza, a od roku 1973 bez przerwy był obecny ksiądz, który prowa­dził duszpasterstwo. Tym kapłanem był najpierw przez 24 lata o. Witautas Merkis, jezuita z Litwy. Po nim nastał o. Tadeusz Sarota SJ, a od pięciu lat ja jestem proboszczem tej wyjątkowej parafii. Dlatego wyjątkowej, ponieważ był to jeden z niewielu koś­ciołów czynnych na obszarze całej obecnej Ukrainy. Tutaj też jest wielu męczenników, którzy oddali życie za wiarę, za posiadanie Pisma Świętego, za przyna­leżność do Róży. Odnalezione w miejskim archiwum dokumenty z czasów represji stalinowskich są wyro­kami np. za przynależność do wrogiej narodowi or­ganizacji pod nazwą „Różaniec”, wyrok: rozstrzelać.

Nasza parafia jest stosunkowo, jak na tutejsze warunki, duża. W niedziele przychodzi ponad 1200 osób, a oprócz tego dojeżdżamy do trzech kościołów w obrębie 20 km. W ostatnich latach, dzięki pomocy Dobroczyńców, wybudowaliśmy dom katechetycz­no-rekolekcyjny z pięknymi salami dla katechezy i różnych spotkań modlitewnych. Odremontowa­liśmy też wnętrze naszego kościoła. W pozostałych kościołach (w Czarnym Ostrowie i Maćkowcach) oraz w kaplicy w Wolicy również przeprowadzili­śmy remonty, sprawiając, że one stały się godnymi i pięknymi miejscami kultu, miejscami spotkania wiernych z Bogiem. Ta nowa estetyka jest odpowie­dzią Kościoła na próbę totalnego zniszczenia pięk­na i dobra przez sowiecki totalitaryzm. Również w ubiegłym roku zaczęliśmy budować dom kateche­tyczny w wiosce Maćkowce, w większości zamiesz­kanej przez potomków Polaków, którzy osiedlili się tam w minionych wiekach. Został zbudowany garaż i sala katechetyczna na parterze. Pod koniec sierp­nia 2009 r. doprowadziliśmy do otwarcia tej salki na katechezę, i dzieci już od 1 września mogą się w niej uczyć. Trwają prace nad ukończeniem I pię­tra, gdzie ma być mieszkanie dla duszpasterza. Jak dotąd obsługujemy to duszpasterstwo, dojeżdżając z parafii św. Anny, z Chmielnickiego.

Pragnę podziękować wszystkim Dobroczyńcom za ich ofiarną pomoc. Otrzymaliśmy bowiem od ekonoma misyjnego naszej prowincji, o. Czesława Tomaszewskiego, z ofiar składanych przez Drogich Państwa, sumę 37 000 zł na wykończenie domu kate­chetycznego. Ufamy, że przy tej hojnej pomocy uda nam się doprowadzić do końca rozpoczętą budowę.

Dzięki Waszej ofiarności, Drodzy Państwo, ten Kościół, który tak bardzo ucierpiał od totalitarnego systemu, teraz powoli odradza się i wypełnia zadanie powierzone Mu przez Jezusa Chrystusa: „Idźcie na cały świat i nauczajcie wszystkie narody...”. Pamię­tamy o Was i modlimy się o wszelkie potrzebne łaski dla Was i Waszych rodzin.

Chmielnicki, 22.10.2009