Jesteś tutaj

Duch Święty i chłopiec o imieniu Rodrick

O. Andrzej Leśniara SJ
09.05.2026

Nakabwe, Zesłanie Ducha Świętego, 8.06.2025

W 1996 roku wybraliśmy się z o. Tadeuszem Świderskim SJ, ówczesnym proboszczem parafii Chikuni, do Nakabwe, aby zobaczyć, jak funkcjonują w tej okolicy szkoły. Okazało się, że w promieniu przynajmniej 20–25 km nie było żadnej! Zaczęliśmy wtedy planować, jak zbudować szkoły w szczerym polu, w wioskach pozbawionych wody i prądu.

UCZEŃ RADIOWEJ SZKOŁY W NAKABWE

Pierwsze lekcje transmitowane przez radio rozpoczęły się w Nakabwe pod drzewami. Dzieci siedziały na kamieniach albo na tzw. cuuno, czyli tradycyjnym krześle. Tablica powieszona była na drzewie lub oparta o nie, by najmniejsi mogli też na niej pisać. Zanim nadeszła pora deszczowa, gotowa była już chata zrobiona z patyków wbitych w ziemię, przeplecionych w poprzek i pokrytych gliną, żeby kozy jej  nie zjadły. Dach pokryty był patykami i trawą. W tej szkole uczyły się dzieci w różnym wieku, czasem pojawiali się też dorośli.

W wiosce Nakabwe spotkałem chłopca o imieniu Rodrick. Był bardzo zdolny i wyróżniał się w klasie naszej  radiowej szkoły, bo odważnie odpowiadał na pytania i wszystkim się interesował. Bardzo dobrze grał też na bębnach. Pojawił się nawet na Koncercie, który organizowaliśmy w parafii dla lokalnych talentów. Wystąpił w kategorii Kuyabila – to rodzaj poematu w połączeniu z grą na specjalnym bębnie, tzw. namalwa. Był to niesamowity występ. Mały artysta zachwycił wszystkich wspaniałym tekstem i doskonałą grą na instrumencie. Później co roku brał udział w naszym Koncercie, otrzymując ogromny aplauz i nagrody za wspaniałe teksty – głębokie i zabawne, a także za doskonałą technikę gry.

Wszyscy zawsze czekali na jego występy, jednak któregoś roku się nie pojawił. Tuż przed kwalifikacjami powiedział nam, że nie wystąpi, bo chce się skoncentrować na egzaminach w klasie siódmej (to państwowy egzamin, do którego dopuszczane są nasze dzieci ze szkoły radiowej).

NIEOCHRZCZONY NAUCZYCIEL KATECHIZMU

W Nakabwe nie było żadnej stacji misyjnej, dojeżdżaliśmy tam tylko w celu budowy szkoły i monitorowania lekcji. Po jakimś czasie poproszono nas, aby otworzyć tam stację misyjną. Jeśli dobrze pamiętam, zaczęło się od trzech, czterech osób. Msze święte mieliśmy w jednej z klas nowo wybudowanej szkoły radiowej. Tylko jedna babcia była tam ochrzczona i przyjmowała Komunię świętą. Nasz młody artysta i uczeń Rodrick zawsze był obecny, gdy miałem Mszę świętą. Ale pewnego dnia, kiedy pojechałem odprawiać Eucharystię w Mulongalwili, ze zdziwieniem również tam zobaczyłem Rodricka. Zdziwiło mnie to, ponieważ droga z Nakabwe do Mulongalwili była daleka i prowadziła przez góry (jakieś 15 km). Chłopak pokazał mi katechizm i książkę z hymnami, którą kupił. Dowiedziałem się, że pilnie uczestniczył we wszystkim, co działo się w tej stacji misyjnej.

Moje zdziwienie wzrosło pewnej niedzieli, gdy ponownie przyjechałem na Mszę świętą do Nakabwe. Spotkałem tam Rodricka z grupą dzieci uczącego ich… katechizmu! Rodrick, poganin, nieochrzczonych uczy katechizmu! Dość dziwna sytuacja – pomyślałem. Usiadłem więc z tyłu i zacząłem słuchać, czy nie wygaduje jakichś niestworzonych historii. Nic z tego! Solidna wiedza poparta przykładami, jakby on sam był od urodzenia katolikiem. A przecież nawet nie był ochrzczony! Uderzyła mnie wtedy myśl, że przecież Duch Święty – jak mówią Dzieje Apostolskie – zstąpił na pogan, zaczęli mówić językami i w konsekwencji zostali ochrzczeni, bo Apostołowie uznali, że przecież Duch Święty na nich zstąpił (por. Dz 10,44–48). Dlatego zaproponowałem Rodrickowi, że powinien się przygotować i ochrzcić. I tak się też w niedługim czasie stało.

Dzisiaj, w Uroczystość Zesłania Ducha Świętego, kiedy odprawiałem Mszę świętą, przypomniała mi się właśnie ta historia sprzed lat, jak Rodrick siedział z grupą dzieci i uczył ich katechizmu. Po dwudziestu latach od założenia stacji misyjnej w tym odległym zakątku ziemi czekało na mnie 34 dzieci do chrztu świętego. Pan Jezus nie był tylko gościem na ziemi dwa tysiące lat temu, ale jest z nami przez swojego Ducha Świętego też w Nakabwe.