Jesteś tutaj

Fundacja im. ks. kard. Adama Kozłowieckiego "Serce bez granic"

G.Ł.
22.03.2021

 Kapłan z sercem bez granic

In nomine Domini. Misjonarz Afryki. Kardynał Adam Kozłowiecki

W dniach 22 października – 1 listopada 2019 roku na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim – jednej z najstarszych i największych wyższych uczelni watykańskich – odbyła się kolejna odsłona wystawy „In nomine Domini. Misjonarz Afryki. Kardynał Adam Kozłowiecki SJ (1911–2007)”. Postać wybitnego polskiego kapłana przypomniał sam Papież Franciszek.

Ekspozycję, która po raz kolejny dotarła do Watykanu, zorganizowała Fundacja im. Księdza Kardynała Adama Kozłowieckiego „Serce bez granic”. Składający się z 20 plansz wernisaż ukazywał kolejne etapy życia i działalności misyjnej polskiego jezuity pochodzącego z Huty Komorowskiej na tle historii i kultury Polski oraz Zambii. Zwiedzający mogli poznać kapłana nie tylko jako człowieka o wszechstronnym wykształceniu, wychowanego w głębokim szacunku do polskiej tradycji, ale także jako obrońcę praw człowieka i orędownika niepodległości narodów Afryki. To właśnie między innymi Adam Kozłowiecki działał na rzecz uzyskania niepodległości przez Zambię, która stała się jego drugą ojczyzną z wyboru.

W czasie drugiej wojny światowej ksiądz Adam Kozłowiecki był więźniem obozów koncentracyjnych Auschwitz i Dachau. Trudne doświadczenia z pobytu w tych miejscach zapisał na kartkach wspomnień zatytułowanych Ucisk i strapienie. Nie żywił jednak urazy do oprawców, wręcz przeciwnie – pragnął wybaczenia, pojednania i pokoju.

Kolejną część swojego życia poświęcił posłudze misyjnej w Zambii, gdzie przez 60 lat ze szczerym oddaniem i gorliwością pełnił swoją misję. Ksiądz Wojciech Łapczyński, który od prawie 30 lat posługuje na misjach w Zambii, polskiego misjonarza zapamiętał jako człowieka, który był „głęboko wierzący, rozmodlony, zawsze z uśmiechem na twarzy. Żartował przy każdej możliwej okazji, żeby rozładować sytuację i pomóc komuś coś zrozumieć. Żartem potrafił zmienić to, co wydawałoby się niemożliwe do zmiany. Często wspominał, że aby być misjonarzem, to trzeba być trochę silnym i trochę łatwowiernym, żeby czasami z przymrużeniem oka patrzeć na pewne sprawy, bo gdy człowiek za poważnie podchodzi do świata, to rzeczy się przestają kleić”. Misjonarz podkreślał także, że ks. Adam Kozłowiecki „do końca życia przyjmował najbiedniejszych ludzi i opatrywał ich rany. Przy jego misji był ośrodek zdrowia, ale pielęgniarki często nie miały czasu, żeby opatrywać jakieś drobne zranienia, a on zawsze miał przy sobie bandaże, lekarstwa, maść ichtiolową, którą leczył wszystkie rany, i sam, osobiście, kilkudziesięciu ludzi codziennie opatrywał”.

Podczas audiencji generalnej 23 października 2019 r. obecna była delegacja z Polski i Zambii, między innymi cytowany powyżej ks. Wojciech Łapczyński oraz dyrektor Muzeum Kardynała Kozłowieckiego SJ w Hucie Komorowskiej Bogdan Romaniuk. W uroczystości uczestniczyli także przedstawiciele Fundacji z rodzinnych stron jezuity: Dariusz Bździkot, Mariusz Wołosz, Justyna Grzyb oraz Roman Gurdak. Dzieło polskiego kardynała przypomniał podczas audiencji Papież Franciszek, mówiąc, że „odważnie głosił Ewangelię, niezłomnie walczył o godność prawa dla Afrykanów, inicjował budowę kościołów, szkół, szpitali i domów opieki”. Podczas spotkania z tysiącami wiernych Ojciec Święty apelował także, aby „dzieło tego wybitnego polskiego ewangelizatora otworzyło nasze serca na potrzeby braci żyjących w krajach misyjnych”.